BOŻE NARODZENIE W PARAFII PĄCZEWO


Świętowaliśmy kolejną rocznicę wspomnienia wielkiego wydarzenia z Betlejem - przyjścia na świat dziecięcia Jezus - syna Boga, który tym samym stał się człowiekiem, stał się podobny do nas we wszystkim, z wyjątkiem grzechu. Poprzedzający Boże Narodzenie adwent to czas, w którym w wyjątkowy sposób myślimy o Matce Bożej oczekującej narodzin Syna. W tym radosnym okresie w celebrze mszy świętych nie mogło zabraknąć dzieci. Dlatego na mszach roratnich w pączewskim kościele gromadziły się mniejsze lub większe grupki naszych najmłodszych parafian i razem z naszym księdzem administratorem Henrykiem Martinem rozpoczynały msze procesyjką z zapalonymi lampionami. Benedykt XVI w 2005 roku mówił o symbolu światła: "Symbol ten nawiązuje do rzeczywistości, która do głębi porusza człowieka: mam tu na myśli światło dobra, które zwycięża zło; miłość, która pokonuje nienawiść; życie, które odnosi zwycięstwo nad śmiercią. Z tym wewnętrznym światłem, światłem Bożym, kojarzy się nam Boże Narodzenie, które przypomina nam ostateczne zwycięstwo miłości Boga nad grzechem i śmiercią." Dlatego w tym roku właśnie lampki i światło stały się obok choinek głównym elementem dekoracyjnym w naszym kościele.

W święta Bożego Narodzenia dzieci z naszej parafii razem z naszym księdzem licznie uczestniczyły w krótkich nabożeństwach powitalnych przy żłobku. Żłóbek ma pomoc nam wyobrazić sobie scenę narodzin Boga w stajence, wczuć się klimat życia Świętej Rodziny, dla której zabrakło miejsca na nocleg w gospodach. W takiej aurze łatwiej przychodzi modlić się. Dlatego nasz ksiądz zachęcał najmłodszych do modlitwy za rodziców, babcie, dziadków, do upraszania łask właśnie przy szopce.

W Boże Narodzenie razem z księdzem Martinem modliliśmy się również w intencji naszego chorego proboszcza Jana Rzepusa. Pamiętajmy słowa Sługi Bożego Jan Paweł II, które wypowiedział w Wigilię 2000 roku: "Podczas gdy w domach są już prawie gotowe betlejemskie szopki i wszyscy przygotowują się, aby spędzić Boże Narodzenie w spokojnej, rodzinnej atmosferze, niech nie zabraknie też gestu solidarności wobec tych, którzy niestety przeżywają te dni w samotności i cierpieniu. Tym większa stanie się radość tych świąt, im bardziej będziemy umieli dzielić się nią nie tylko w rodzinie i z przyjaciółmi, ale także z tymi, którzy oczekują od nas konkretnego dowodu pamięci."

Barbara Dembek-Bochniak



Tygodnik Parafialny; nr 52 (873); 30.12.2007